2020 03 11 baner

odpadySystem gospodarki odpadami w całym kraju oparty jest na Ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

W czasie ostatniej sesji rady miejskiej w Nowogardzie, która odbyła się 5 lutego 2020 roku, klub SLD przedłożył radnym uchwałę, dzięki której urealnione miły być stawki za odpady. Tym samym opłaty te miałyby pokryć koszty wywozu odpadów do sortowni w Słajsinie. Uchwała ta przewidywała 16% wzrost za odpady segregowane i dwukrotność tej stawki za odpady niesegregowane. Jak już informowaliśmy, projekt ów został przez radnych PiS i Nowej odrzucony. Radni i PIS i Nowej nie podali innych rozwiązań tego problemu, który w efekcie trafił do komisji.

Po sesji, na portalach społecznościowych pojawiły się zarzuty radnych z klubów PiS i Nowa m. in. że radni z Klubu SLD chcą podwyższyć stawki za odpady nie segregowane o ok. 60%. Niektórzy z radnych przedstawili "sondaż", z którego wynikło, że większość mieszkańców nie segreguje odpadów. Na tej podstawie wysnuto wniosek, że jeżeli nowe stawki miałyby zostać wprowadzone, podwyżki 60% mogłyby dotknąć dużą część mieszkańców. Takie postawienie sprawy nie jest oparte na analizach dokonanych przez Referat Gospodarowania Odpadami. Nie jest również zgodne z przepisami ustawy, uchwalonej w ubiegłym roku, w której to wprowadzono obowiązek segregacji odpadów. Do tej pory mieszkańcy mieli możliwość wybrania czy chcą segregować odpady, czy też nie. Rząd PiS natomiast niejako zmusza mieszkańców do tego aby odpady segregowali. Jeśli odpadów nie będą segregować, będzie naliczana od nich wyższa stawka. W ustawie czytamy m.in.: "Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez (...) zbieranie w sposób selektywny powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych" (Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, art.5, ust.1, pkt. 3). W tej samej ustawie istnieje również zapis o wyższych opłatach za nieselektywne odpady. Art.6k, ust.3, mówi, że: "rada gminy określi stawki opłaty podwyższonej za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jeżeli właściciel nieruchomości nie wypełnia obowiązku zbierania odpadów komunalnych w sposób selektywny, w wysokości nie niższej niż dwukrotna wysokość i nie wyższej niż czterokrotna wysokość stawki ustalonej przez radę gminy". Oznacza to tyle, że jeśli ktoś nie segreguje odpadów, będzie musiał zapłacić za odpady zmieszane wielokrotność stawki jak za odpady selektywne. Nie jest to pomysł burmistrza, jego zastępcy, czy radnych SLD. Jest to zapis ustawy. Projekt radnych SLD, przedstawiony w czasie sesji z 5 lutego zakładał najniższą z tych opcji, czyli tylko dwukrotność stawki za odpady nieselektywne.

Wracając do samej Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Projekt ustawy o utrzymaniu czystości przygotowało ministerstwo środowiska. 19 lipca 2019 roku stanowisko Senatu w tej sprawie rozpatrywano na forum Sejmu. 23 lipca 2019 roku Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 6 sierpnia 2019 roku.

Zapytaliśmy zastępcę burmistrza co sądzi o podwyżkach. Odpowiedział on, że to rząd wprowadził zmiany w systemie gospodarowania odpadami. Zastępca burmistrza K. Kolibski dodał, że jest przeciwny jakimkolwiek podwyżkom, niestety jednak, obecna ustawa "zmusza" do tego samorządy. Opłaty pobierane od mieszkańców mają pokrywać koszty funkcjonowania systemu odpadami.

***
12 lutego na swoim profilu radny Michał Wiatr (Nowa) opublikował pismo złożone do Urzędu Miejskiego. Zażądał on w nim wznowienia odbioru odpadów proponując, aby zaległość finansową w systemie gospodarki odpadami pokryć ze środków przeznaczonych na zimowe odśnieżanie dróg gminnych. Nie wiemy, czy radny nie ma wiedzy, że nie można systemu gospodarki odpadami finansować z budżetu? Wielokrotnie był o tym informowany. Chyba nie ma celu by świadomie wprowadzać mieszkańców w błąd? Red.